wtorek, 11 listopada 2014

It's been a while...

Minął ponad miesiąc odkąd ostatnio gościłam w blogosferze. Muszę przyznać, że brakowało mi robienia postów, szukania inspiracji, przeglądania innych blogów i tego wszechobejmującego pojęcia      b y c i a        b l o g e r k ą . To właśnie bycie blogerką jest czymś z czym się identyfikuję, fragmentem mojej osobowości i bez tego nie jestem w 100% sobą. Kilka tygodni to niby niewielka przerwa, lecz tworząc dzisiejszy post czuję jakby to był mój pierwszy raz od bardzo dawna...
Skąd tak długa nieobecność?
Najbardziej nasuwającą się odpowiedzią jest liceum i wszelkie obowiązki i natłok nauki z tym związany - ale nie chodzi tu tylko o to. Brakowało mi pomysłów na siebie, przekaz mojego bloga. Czułam (i nadal czuję) się potwornie zmęczona dalekimi dojazdami do szkoły, ogromną dawką informacji, które muszę przyswajać a po drodze złapałam jeszcze jesiennego doła. 
Mój "urlop" dobiegł końca i cieszę się, że odzyskuję pewną część siebie. Mam nadzieję, że odzyskam starych czytelników i zdobędę też nowych. Jest mi  w ogóle bardzo miło, iż mimo mojej nieobecności ktoś odwiedzał bloga!

Trzymajcie się ciepło i odwiedzajcie mnie tak często jak dawniej!

Zosia





It's been over a month since I last been in blogosfer. I must admit that I missed making posts, looking for inspirations, reading other blogs and this encompassing the concept of   b e i n g   a   b l o g e r . Being a bloger is something with which I identify, a fragment of my personality, and without it I'm not 100% myself. Few weeks is not a very long break but still writing this post I got a feeling like it's my first time for a very long time...
Why I have been absent so long?
Best answer that comes to my  mind is the high school and all obligations and accumulation of learning linked with this - but it's not just about that. I hadn't got ideas for myself and the messege of my blog. I felt (and I still feel) so  horribly  tired of long commuting time to school, a huge dose of information that I need to assimilate and all  the way along  I picked up an autumn sadness.
My "holidays" are end now and I am so happy that I'm going to regaing a part of myself. I hope that I will get back my old readers and get a new ones. It's so nice to me that despite of my absent some of you were visiting my blog!

Stay warm and and visit me as often as before!

Zosia









photos by my mum

jumper-PULL AND BEAR
pants-NEW YORKER
shoes-LASOCKI

piątek, 10 października 2014

sobota, 4 października 2014

FAVES FROM FW

Małe podsumowanie miesiąca modowego z NY, Mediolanu i Paryża.

A little summation from a month of fashion weeks from New York, Milan and Paris.


































Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...